Wystarczy podać tłumaczenie tekstu. Nie dodawaj żadnych komentarzy, wyjaśnień ani metatekstu:

Scott Kirby jest nieprzewidywalny. Czasem zachowuje się sprytnie, czasem po prostu dziwnie. On oczywiście kieruje United Airlines. Ale ostatnio jego komentarze bardziej przypominają ego niż strategię. Być może jest to tylko prowokacja. Dlatego warto sprawdzić jego słowa przed przyjęciem jego decyzji.

Amerykańska sztuczka?

Pamiętacie, jak szeptał o kupnie American Airlines dla Trumpa. Czysta polityka? Może. Logika ta opierała się jednak na nieprzekonującym patriotyzmie powiązanym z „deficytami handlowymi”. Brzmiało to wiarygodnie, ale w rzeczywistości był to tylko podstęp. Krytycy uważali, że to tylko przykrywka dla prawdziwego celu: JetBlue. Wraz ze zniknięciem spółki Spirit procedura fuzji stała się bardziej opłacalna.

Teraz Kirby twierdzi coś przeciwnego. Na konferencji inwestorskiej Bernstein całkowicie odrzucił pomysł fuzji. Mówi, że United nigdy nie kupi żadnej firmy. Zapytany, czy ogłoszenie zakupu American Airlines wynika z osobistych pobudek, nazwał tę teorię głupią. Jego słowa: „Zdecydowanie nie kupię siatki połączeń, która będzie nieopłacalna”.

„Nie sądzę, że United będzie zaangażowane w jakąkolwiek fuzję”.

To brzmi pewnie. Wydaje się to jednak naciągane.

Kontrowersje

JetBlue zawsze był problemem dla Kirby’ego. Współpracują z Blue Sky, współpracując przy programach lojalnościowych i lotach wzajemnych. United chce wrócić na JFK. JetBlue zajmuje kluczową pozycję na lotnisku. Od lat kierownictwo sugerowało, że fuzja byłaby możliwa, gdyby organy regulacyjne na to pozwoliły. Kirby powiedział nawet w zeszłym roku, że decyzja należy do JetBlue.

Teraz wygląda na to, że to nigdy się nie wydarzyło. „Kogo obchodzą ich straty?” – mówi.

To słaby argument. JetBlue ma 8 miliardów dolarów długu. Jednak patrzenie na całą siatkę lotów jedynie przez pryzmat „nieopłacalności” jest niesprawiedliwe. To leniwa analiza jak na osobę, która powinna grać w szachy.

Dochody z kart kredytowych wzrosną. W końcu nadchodzą klasy premium. Stanowiska Star Alliance na JFK? Potencjał współpracy jest ogromny. Zagraniczne linie lotnicze potrzebują takich stanowisk; JetBlue je ma. To logiczne. Ale przez to nowe stanowisko Kirby’ego wydaje się fikcją.

Implikacje dla JetBlue

Co stanie się z JetBlue? Od siedmiu lat nie przynoszą zysków. Część 11 jest możliwa, ale nie gwarantowana. Jedynym rozwiązaniem może być reorganizacja.

Próbowali znaleźć opłacalne rozwiązanie. Alaska jest realną opcją, chociaż fuzja z Hawaiian Airlines wciąż nie jest w toku. Południowy zachód to bezsensowna opcja. Amerykańskie linie lotnicze? Stabilny finansowo, ale być może najsilniejszy partner operacyjny.

Kirby podejmuje decyzje. Ale czy będzie działał na stałe, czy też będzie próbował obniżyć cenę akcji JetBlue przed fuzją? Dlaczego zaprzeczać dotychczasowej strategii? Inteligentny dyrektor generalny musi mieć siłę do zmiany. Wydaje się być zdezorientowany koncepcją fuzji. To brzmi jak zaprzeczenie.

Albo blefuje, albo zmienił zdanie tak szybko, że nie może się do tego przyznać.

Teraz jest nieprzewidywalny. Dobry w planowaniu, ale niejasny w wyrażaniu swoich myśli. Zobaczymy, co się stanie, gdy wszystko się uspokoi. Do tego czasu uważaj na jego słowa. 🧂