додому Najnowsze wiadomości i artykuły Etihad sprawił, że „kabina mieszkalna” na A380 stała się nieprzystępnie droga

Etihad sprawił, że „kabina mieszkalna” na A380 stała się nieprzystępnie droga

0

Tam jest łazienka. I salon. I łóżko. Nazywa się Rezydencja. Bez przesady jest to najbardziej szalona propozycja, jaka kiedykolwiek pojawiła się w lotnictwie komercyjnym. Niedawno nocowałem w takim apartamencie. Pamiętam, że rezerwacja miejsca tam była łatwa. Płaciłeś około 25 000 dolarów za lot. To wszystko. Oddzielny salon. Obsługa lokaja. Wszystko.

A teraz? Teraz jest to gra o dostępność miejsc i stawki za podwyższenie standardu. A380 powrócił do służby w 2023 r. Od tego czasu Etihad eksperymentował, jak zarobić na dodatkowej powierzchni. Ostatnio eksperymenty te przybrały ostry zwrot w stronę agresywnej polityki cenowej. Znacząco podnieśli koszt przejazdu z pierwszej klasy do rezydencji. W niektórych obszarach wzrost wyniósł 100%.

Koszt uaktualnienia nie zależy od tego, ilu z Was lata.

Spójrzmy na matematykę. Lub jego brak.

Modernizacja między Abu Zabi a Paryżem kosztuje obecnie 11 720 AED (około 3191 dolarów). Poprzednio cena wynosiła 5840 AED (1590 dolarów). Za te same drzwi przesuwne płacisz dwa razy więcej. W Londynie koszt wzrósł o 50%, osiągając 13 190 AED (3591 USD) w porównaniu z poprzednimi 8780 AED (2391 USD). Toronto? 20 170 AED (5491 USD). W porównaniu do poprzedniego 11 710 AED (3191 USD). Wzrost o 72%.

Dzieje się tak niezależnie od tego, czy lecisz sam, czy z partnerem. To wydaje się niesprawiedliwe. Jeśli dwie osoby ulepszają, zajmują jedną rezydencję. Ale zwalniają dwa miejsca w pierwszej klasie. Linia lotnicza może sprzedać te saneczki komuś innemu. Dodatkowy koszt linii lotniczej za drugą osobę w sypialni jest praktycznie zerowy. Jednakże pobierana jest pełna cena.

Czy nie rozsądniej byłoby awansować tylko jedną osobę? Następnie otrzymasz pakiet i pozostawisz miejsce w pierwszej klasie swojemu znajomemu do odsprzedaży. Logiczny. Wydawałoby się, że zarówno podróżujący, jak i linia lotnicza stracili szansę.

Czy trzeba tam lecieć? Nie. Apartamenty pierwszej klasy w Etihad są całkiem dobre. Tam są drzwi. Jest tam cicho. Przeniosą Cię z punktu A do punktu B, nie uderzając w wentylatory sufitowe. Większość ludzi nie potrzebuje mieszkania z trzema sypialniami na wysokości 40 000 stóp.

Są tylko dwa powody, dla których to robią.

Pierwsza to nowość. To fajna sztuczka. Mówisz ludziom, że wziąłeś prysznic podczas przeprawy przez Atlantyk. Drugim powodem są pieniądze. Albo ich brak. Dla osób z drugiej kategorii ta zmiana ceny nic nie znaczy. Etihad prawdopodobnie o tym wie. Testują granicę. Widzą, ile mogą znieść klienci, którzy są obojętni na cenę.

Ale dla tych, którzy szukają nowości, równanie się zmieniło. Wcześniej było to marnotrawstwo, które można było wytłumaczyć samemu sobie. To jest wyjątkowe. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Teraz mam wrażenie, że to rabunek. Usługi naziemne są oczywiście inne. Jedzenie na pokładzie różni się nieznacznie. Ale w zasadzie płacisz za prawo do przebywania w prywatnym mieszkaniu na powietrzu. Przy tych cenach ta przestrzeń wydaje się rażąco zawyżona.

Niemniej jednak. Jest taniej niż wtedy, gdy Rezydencja była odrębną klasą usług za starych, dobrych czasów. Cieszę się, że w zeszłym roku poleciałem starą taryfą. Prawdopodobnie nie próbowałbym nowych, szokujących cen.

Być może popyt spadnie. Być może wrócą. Linie lotnicze bardziej boją się pustych kabin premium, niż podróżni boją się za nie płacić. Czas pokaże, czy jest to zmiana na stałe, czy tylko Chciwy Wtorek.

Exit mobile version