Lądujesz w Abidżanie. Powietrze uderza w twoją twarz. Ciężki. Ciepły. A potem – hałas. To nie tylko ruch. To jest ten język. Jeśli przyszedłeś i spodziewałeś się, że poradzisz sobie ze łamanym angielskim, już jesteś w tyle. Językiem urzędowym w Wybrzeżu Kości Słoniowej jest francuski. Nie „jakiś francuski”. Poprawny, administracyjny francuski.

Ale o to chodzi. Inaczej mówią na ulicach niż w urzędach.

Dlaczego język francuski jest ważny na Wybrzeżu Kości Słoniowej

Francuski jest klejem. To język firm, szkół i znaków drogowych, który desperacko próbujesz odczytać. Ale kraj jest nasycony językowo. Języki afrykańskie dzielą się tutaj na trzy główne grupy w obrębie rodziny nigeryjsko-kongijskiej: Kwa, Mande i Gur.

Usłyszysz więcej niż jeden język. Usłyszysz mieszaninę.

Jeśli będziesz wędrować po rynkach lub wchodzić w interakcje z traderami, możesz usłyszeć Gyula-Taboussi. To jest język handlowy. Używają go głównie kupcy muzułmańscy w całym kraju. Jest praktyczny. Chodzi o umowę. Nie o poezję.

A potem jest Abidżan. Kapitał ekonomiczny. Miejsce, w którym wszyscy kończą. To tutaj francuski staje się… inny. Miejscowi mówią w wersji pidgin. Prasa nazywa go français de Moussa. Jest szybszy. Wolniej. Z usuniętymi sylabami i dodanym slangiem. To dźwięk miasta w ruchu.

Gdzie posłuchać lokalnych języków

Nie zakładaj, że francuski sprawdza się wszędzie. Jest to oczywiście język urzędowy. Ale we wsiach, w głębi kraju, królują lokalne dialekty.

  • Na południu i zachodzie dominują języki grupy Kwa. Baule jest największym z nich. Jeśli jesteś blisko wybrzeża lub granicy z Ghaną, właśnie to usłyszysz.
  • Języki grupy Mande są bardziej powszechne na północy. Gyula (lub Jula) jest tutaj bardzo ważna. Jest to lingua franca handlu w regionach północnych.
  • Języki grupy Gur? Znajdziesz je na północy i północnym wschodzie. Turyści spotykają się z nimi rzadziej, ale są one głęboko zakorzenione.

Jak pokonać barierę językową

Nie musisz się uczyć Baule’a. Ale musisz nauczyć się słuchać.

  1. Trzymaj się podstawowego języka francuskiego. Naucz się „Bonjour” (witaj), „Merci” (dziękuję) i „Combien?” (Ile?). To pokazuje szacunek. To otwiera drzwi.
  2. Pamiętaj o kontekście. Zmiana kodu ma miejsce w Abidżanie cały czas. Ktoś może zacząć zdanie po francusku, przejść do lokalnego przysłowia i zakończyć terminem handlowym w języku Gyula. To nie jest zamieszanie. To jest znajomość języka.
  3. Korzystaj z gotówki. Bariery językowe znikają wraz ze zmianą pieniędzy. Uśmiechy też pomagają.

Czy to jest trudne? Tak. Czasami. Wskażesz palcem. Będziesz używać mimiki twarzy. Będziesz się śmiał ze swojej zniekształconej wymowy. To część podróży.

Językiem urzędowym jest francuski. A co z prawdziwym językiem? Dzięki temu dojedziesz z punktu A do punktu B z uśmiechem na twarzy i ładną torbą mango w dłoni.