Hawaje zapisały się w historii.
Na początku 2026 r.stan jako pierwszy w USA wprowadził podatek turystyczny bezpośrednio na cele zrównoważonego rozwoju klimatu.
Został nazwany * * “Zielonym zbiorem”**.

Od 1 stycznia podróżni zapłacą dodatkowe 0,75% ceny noclegu.
Statki wycieczkowe zostały jednak na razie zwolnione z tego obowiązku.
Prawdopodobnie nawet nie zauważysz tej kwoty na czeku, ale stan spodziewa się, że ten przepływ zmieni się w 130 milionów dolarów.

Środki zostaną przeznaczone na potrzeby ekologiczne.
Dokładna dystrybucja jest nadal przedmiotem dyskusji, ale wśród organizacji zajmujących się ochroną przyrody panuje ostrożny optymizm.
Tim Laichliter, koordynujący regenerację koralowców na Kauai, mówi po prostu:

“Lokalne projekty potrzebują pieniędzy. Jeśli Turystyka obciąża, Turystyka musi zapłacić”.

Początkowo kolekcja miała trzy cele: odpowiedzialność za środowisko, gotowość na katastrofy klimatyczne i rozwój zrównoważonej turystyki. Gubernator Josh Green podpisał ustawę w maju 2025 r., obiecując, że zachowa przyrodę dla przyszłych pokoleń.
Kiedy państwo otworzyło przyjmowanie wniosków o finansowanie, zostało nimi zalane. Przyszło ponad 600 zgłoszeń o wartości ponad * * 2 miliardów dolarów**.
Sześćset wniosków. Dwa miliardy dolarów.
Popyt był po prostu przytłaczający.


Gdzie idą pieniądze

Decyzja, gdzie zainwestować każdego dolara, była prawdziwym wyzwaniem.
Śledzę ten proces od wczesnych szkiców, pracując jako reporter zrównoważonego rozwoju na Kauai. Pytanie brzmiało nie tylko “czy możemy to zrobić”, ale “czy to naprawdę zadziała”.

Do maja 2026 r.ustawodawca przeforsował projekt HB1800, ostatecznie ustalając konkretne pozycje wydatków.
Oto, co udało się zatwierdzić:

  • 6,6 mln dolarów na odbudowę gruntów i zlewni.
  • 5,7 miliona dolarów na zapobieganie pożarom lasów, co ma kluczowe znaczenie po tragedii na Maui.

Około 60% tych funduszy jest przydzielanych zgodnie z zaleceniami społeczności lokalnych. Kolejne 15% przeznacza się na nowe projekty środowiskowe.
Ale były też dziwne wyjątki.

Pieniądze zarezerwowano na budowę rzeźni. Oraz na modernizację infrastruktury dla osób niepełnosprawnych w liceum na Oahu.
Nie są to złe pomysły, ale nie są zgodne z ekologicznym celem zbierania.

Jeff Mikulina, przewodniczący Komitetu Doradczego, martwił się, że tak się stanie.

“Naszym głównym strachem było to, że gdy prawo wejdzie w życie, ludzie po prostu zaczną zrzucać tutaj projekty swoich okręgów. Niestety wygląda na to, że już się dzieje”.

Mimo to Mikulina przyznaje: wszelkie dodatkowe pieniądze nie zaszkodzą, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że organizacje non-profit straciły około 100 milionów dolarów funduszy federalnych po cięciach w departamencie efektywności rządu w 2025 r.pod rządami Trumpa.
Rozpaczliwe czasy rodzą dziwne sojusze.


Prawdziwy problem

“Zielona kolekcja” to sprytny, ale tymczasowy środek. Wykorzystuje pieniądze z podróży, aby naprawić szkody spowodowane przez turystykę.
To z pewnością historyczny krok.
Ale czy rozwiązuje problem przeludnienia? Czy obniży koszty wynajmu? Nie.

Wielu mieszkańców uważa, że stary model życia kosztem gościnności jest martwy. Ze względu na wysokie ceny, obciążenie zasobami i ogromną liczbę ludzi System uległ awarii.

Tyler Gomez z Hawaiian Tourism Board wskazuje na inne rozwiązanie: * * dostęp z przewodnikiem**.
Spójrz na północne wybrzeże Kauai. Organizacja charytatywna Hui Maka’AINA NA o Makana wdrożyła system rezerwacji dla Parku Stanowego Haena.

Turyści spoza stanu płacą opłatę za wstęp. Fundusze te są przeznaczone na opłacenie kierowców autobusów, strażników parków i finansowanie lokalnych programów edukacyjnych.
Ogranicza przepływ ludzi. To chroni rafę. Miejscowi to akceptują.

To dowód na to, że można pobierać opłaty za dostęp i sprawić, by działało to dla dobra społeczności, a nie tylko korporacji.


Wyjechali do domu

Dorastałem na Kauai. Wiem, jak wygląda nadturystyka, ponieważ w niej mieszkałem.
Moi przyjaciele pracują na dwie zmiany, żeby kupić artykuły spożywcze.
Pracowałem w turystyce od szkoły-prowadziłem grupy trekkingowe, serwowałem stoliki w restauracjach w hotelach.

Po studiach wróciłem na wyspy.
Mając dyplom z prestiżowego uniwersytetu, najlepszą ofertą dla mnie było sprzątanie domów na wynajem.
Przyjąłem tę ofertę. Wszyscy to robią.
W końcu wyjechałem. Przeprowadziłem się do Nowego Jorku.

Dlaczego? Matematyka się nie zgadza.

  • Średnia cena domu oscyluje wokół * * 900 tysięcy dolarów * *(w oryginale literówka “Green Fee”, kontekst sugeruje cenę domu).
  • Produkty są o 30-50% droższe niż na kontynencie. Galon mleka w kwietniu 2026 r.kosztuje około 8 USD.
  • Obecnie na kontynencie amerykańskim mieszka więcej rdzennych Hawajczyków niż na samych wyspach, głównie ze względu na koszty mieszkaniowe.

Złamane Zasady

Wynajem krótkoterminowy wymyka się spod kontroli.
Dane z hawajskiego Urzędu Turystyki pokazują, że do połowy 2025 r.było prawie 836 000 nieruchomości na wynajem krótkoterminowy.
Hongkongu próbował zakazać ich poza obszarami wypoczynkowymi w 2022 r., ale liczby wciąż rosną.

Nielegalne reklamy są wszędzie.
Rebecca Swan Z Solutions Pacific twierdzi, że w niektórych obszarach Oahu prawie 25% domów działa nielegalnie jako nieruchomości do wynajęcia krótkoterminowego.
Wyobraź sobie taką gęstość w swojej okolicy.

Mieszkańcy zgłaszają, że nie mogą już odwiedzać lokalnych plaż.

“Czuję, że nie mogę już tam chodzić” to powtarzający się motyw, mówi Rebecca. Zbyt wiele maszyn, degradacja środowiska, utrata poczucia przynależności.

Hawaje zbudowały swoją reputację na “duchu Aloha” – gościnności dla nieznajomych.
Ale ta kultura hokipi-gościnności-pęka z powodu problemów z pojemnością.
Jeden z przedstawicieli rdzennej społeczności hawajskiej powiedział Brendonowi Fairchildowi, starszemu menedżerowi Solutions Pacific, że bycie gościnnym oznacza dziś narażanie sąsiadów na niebezpieczeństwo, pozwalając im tonąć w korkach.

“Zielona zbiórka” pomaga.
Zapewnia niezbędne środki dla środowiska.
Ale to nie jest lekarstwo.
Potrzebne są ograniczenia liczby odwiedzających.
Konieczne jest przestrzeganie przepisów dotyczących wynajmu mieszkań.
A co najważniejsze — potrzebujesz mieszkania, na które stać prawdziwych ludzi.
Teraz nie mamy ani jednego, ani drugiego, ani trzeciego.
Mamy tylko kolekcję.

A może to dopiero początek.