додому Najnowsze wiadomości i artykuły Paradoks lotniczy: jak stracić mniej pieniędzy w zepsutym przemyśle

Paradoks lotniczy: jak stracić mniej pieniędzy w zepsutym przemyśle

0

Branża lotnicza jest niezwykle złożona. Jest to krajobraz definiowany przez ogromne wymagania kapitałowe, rygorystyczne regulacje, potężne związki zawodowe i praktycznie brak „fosy” – czyli przewagi konkurencyjnej, która chroni firmę przed rywalami. Czynniki te utrudniają większości linii lotniczych generowanie wysokich marż. Tak naprawdę większość realnych zysków współczesnego lotnictwa nie leży w niebie, ale w kieszeniach wystawców kart kredytowych dzięki programom lojalnościowym związanym z podróżami.

Dla startupu działającego w tym obszarze wyzwania są jeszcze trudniejsze. Bez masowej skali i globalnych partnerstw nowy przewoźnik nie będzie mógł łatwo uzyskać dostępu do lukratywnych zysków finansowych. Jeśli pomimo tych wszystkich okoliczności zostałbyś zmuszony do założenia linii lotniczej, celem nie byłoby stworzenie najbardziej luksusowej marki, ale znalezienie sposobu na stracenie mniej pieniędzy niż konkurencja.

Dwie kontrastujące strategie

Istnieją dwa główne sposoby uruchomienia nowej linii lotniczej i reprezentują one przeciwne krańce rynku:

  1. Model Premium: Koncentruje się na usługach premium, klasach biznesowych (takich jak JetBlue’s Mint) i maksymalizacji przychodów poprzez ulepszenia i programy lojalnościowe. Chociaż jest to znacznie przyjemniejsze doświadczenie dla pasażera, model ten wymaga znacznej skali, aby był opłacalny.
  2. Niszowy model podróży: Koncentruje się na słabo obsługiwanych trasach, skromnych kosztach operacyjnych i „merchandisingu” całego doświadczenia związanego z podróżą, a nie tylko na sprzedaży miejsca w samolocie.

Patrząc na ostatnie posunięcia w branży, takie jak przejęcie Spirit Airlines przez JetBlue, jasne jest, że nawet uznani gracze toczą żmudną walkę. Inwestycja o wartości 3,8 miliarda dolarów, którą można by dziś ulokować w funduszach indeksowych szerokiego rynku, byłaby prawdopodobnie warta znacznie więcej niż wartość finansowanej przez nią transakcji fuzji. Podkreśla to powracający temat: Często bardziej opłaca się inwestować w całą gospodarkę, niż walczyć o okruszki w sektorze lotniczym.

Zaplanuj utworzenie „mniej złej” linii lotniczej

Jeśli ktoś zdecyduje się wejść na rynek amerykański, najbardziej logiczną ścieżką byłoby uniknięcie bitwy w centrum z głównymi przewoźnikami i zamiast tego skupienie się na grupie demograficznej lekarzy federalnych, lekarzy i lekarzy (pracownicy rządowi, nauczyciele i lekarze).

Strategia ta skierowana jest do stolic stanów i miast, w których mieszczą się duże uniwersytety lub ośrodki medyczne – do populacji o stabilnych, średnich lub wysokich dochodach i przewidywalnych harmonogramach wakacji.

1. Celowanie w słabo obsługiwane trasy

Zamiast konkurować o miejsca w zatłoczonych węzłach komunikacyjnych, start-upy powinny połączyć te stabilne miasta z głównymi ośrodkami turystycznymi za pomocą bezpośrednich lotów. Potencjalne trasy mogą obejmować:
* Button Rouge, Tallahassee lub Lansing – do Las Vegas, Orlando lub Fort Lauderdale.

2. Inteligentny wybór floty

Zamiast drogich odrzutowców szerokokadłubowych lub modeli Airbusów przeznaczonych dla wielu pasażerów, należy skupić się na samolotach takich jak Embraer E195-E2. Samoloty te mają zasięg i atrakcyjność pasażerską głównych samolotów dalekiego zasięgu, ale mają znacznie niższe koszty lotu, co czyni je idealnymi na trasach, które nie wymagają więcej niż 180 miejsc.

3. Więcej niż tylko krzesło: sprzedaż podróży

Niszowa linia lotnicza odnosząca sukcesy nie może polegać wyłącznie na sprzedaży biletów. Powinna pełnić funkcję kuratora podróży. Jednak zamiast próbować budować hotele czy atrakcje od zera (błąd, jaki popełnił Allegiant), startup powinien nawiązać współpracę z istniejącymi operatorami.

Dzięki głębokiej integracji z lokalnymi hotelami, parkami rozrywki i rozrywką, linia lotnicza może zaoferować:
* Pakiety VIP Experience (np. Downtown Las Vegas Elite).
* Zintegrowana sprzedaż posiłków, podwyżek i wycieczek.
* Niezmiennie wysoki poziom usług dzięki strategicznym partnerstwom.

Podsumowanie

Zasadniczy problem pozostaje ten sam: w wysoce regulowanym i kosztownym środowisku większość „najlepszych” pomysłów została już wypróbowana i w dużej mierze zakończyła się niepowodzeniem. Prawdziwy przełom prawdopodobnie nie nastąpi w przypadku tradycyjnych samolotów, ale nowych technologii, takich jak STOL (krótki start i lądowanie) lub eVTOL (elektryczny pionowy start i lądowanie).

Wniosek: Podczas gdy model niszowy skupiający się na rynkach rozrywki i rynkach o niedostatecznej obsłudze oferuje sposób na minimalizację strat, branża lotnicza pozostaje zasadniczo bardzo słabym narzędziem inwestycyjnym. Dopóki przełomowe technologie nie zmienią struktury kosztów latania, najmądrzejszą decyzją jest często pozostanie na ziemi.

Exit mobile version