Sektor ultratanich przewoźników (ULCC) znajduje się na finansowym rozdrożu. Grupa tanich linii lotniczych reprezentowana przez Stowarzyszenie Low Cost Airlines (w skład którego wchodzą Spirit, Frontier, Allegiant, Avelo i Sun Country) formalnie zwróciła się do administracji Trumpa o 2,5 miliarda dolarów pomocy federalnej w celu zrekompensowania gwałtownie rosnących kosztów paliwa do silników odrzutowych.
Chociaż wniosek ten jest reklamowany jako sposób na „stabilizację działalności i utrzymanie stóp procentowych na niskim poziomie”, wywołał w Waszyngtonie ostrą debatę na temat zasadności wykorzystywania pieniędzy podatników do wspierania prywatnych przedsiębiorstw borykających się z trudnościami.
Argumenty za poparciem: utrzymanie konkurencji
Głównym uzasadnieniem potrzeby pomocy rządowej jest rola tanich przewoźników w całym ekosystemie lotniczym. Nawet dla tych podróżnych, którzy preferują usługi premium, obecność tanich linii lotniczych stanowi ważną ekonomiczną przeciwwagę dla Wielkiej Czwórki branży: American, Delta, United i Southwest.
Według firmy analitycznej Cirium, te główne linie lotnicze wykonały w ubiegłym roku około 75% wszystkich lotów w USA. Zwolennicy ratowania twierdzą, że:
– Ograniczenie cen: Historycznie rzecz biorąc, pojawienie się dyskontów na niektórych rynkach zmusiło główne linie lotnicze do utrzymywania konkurencyjnych cen.
– Przystępność dla konsumenta: Bez modelu o niskiej cenie podróże lotnicze mogą stać się luksusem dostępnym wyłącznie dla osób o wysokich dochodach, ponieważ główni przewoźnicy będą mieli mniejszą motywację do oferowania tanich opcji.
Sektor znajduje się w stanie kryzysu finansowego
Wniosek pojawił się w momencie znacznej niestabilności modelu dyskontowego. Nawet gdy w branży obserwuje się postpandemiczny boom turystyczny, segment ekonomiczny stara się nadążać za zmianami w zachowaniach konsumentów.
Wielu podróżnych stawia obecnie na pierwszym miejscu doświadczenia premium – takie jak lepsze miejsca, poczekalnie na lotniskach i rozbudowane programy lojalnościowe – które główne linie lotnicze zapewniają znacznie skuteczniej. Ta zmiana sprawiła, że tani przewoźnicy są bezbronni:
– Frontier Airlines odnotowały w zeszłym roku stratę w wysokości 137 milionów dolarów.
– Spirit Airlines przeżywa obecnie okres skrajnej niestabilności, składa drugi wniosek o ogłoszenie upadłości i grozi mu całkowita likwidacja.
Opór polityczny i gospodarczy
Propozycja spotyka się ze znacznym sprzeciwem w Waszyngtonie. Sekretarz transportu USA Sean Duffy zauważył, że tak zakrojona na szeroką skalę interwencja finansowa wymagałaby zgody Kongresu, a nie tylko decyzji władzy wykonawczej.
Narasta opór zarówno ze strony polityków, jak i konkurentów z branży:
– Sceptycyzm legislacyjny: Senator Ted Cruz (R-TX) wyraził już silny sprzeciw, nazywając pomoc finansową Spirit „całkowicie okropnym pomysłem”.
– Rywalizacja branżowa: Główni przewoźnicy pod przewodnictwem dyrektora generalnego United Airlines Scotta Kirby’ego twierdzą, że kryzys nie jest usprawiedliwieniem dla zapewniania „linii ratunkowej” finansowanej przez podatników. Kirby podkreśla, że „dobrze zarządzane linie lotnicze” pozostają rentowne, a obecny wzrost cen paliw nie stanowi systemowego zagrożenia dla całej branży.
Wysokie stawki w przypadku odmowy
Jeśli rząd odrzuci wniosek, konsekwencje mogą mieć wpływ na cały rynek turystyczny. Jeśli Spirit i inne dyskonty zostaną zmuszone do zaprzestania lotów, presja konkurencyjna na główne linie lotnicze może zniknąć.
Eksperci branżowi ostrzegają przed możliwym efektem ceny minimalnej: jeśli znikną konkurenci tanich linii lotniczych, główne linie lotnicze mogą wykorzystać obecny kryzys paliwowy jako pretekst do utrzymania wysokich cen biletów nawet po ustabilizowaniu się cen ropy.
Konkluzja: Waszyngton będzie musiał zdecydować, czy przetrwanie tanich linii lotniczych jest publiczną koniecznością utrzymywania niskich cen biletów lotniczych, czy też zapewnienie środków podatników firmom borykającym się z trudnościami stworzy niebezpieczny precedens gospodarczy.


























