Linie lotnicze w całych Stanach Zjednoczonych zapobiegawczo odwołały setki lotów w piątek i sobotę w oczekiwaniu na potężną burzę zimową, która może zakłócić podróże lotnicze w dużych częściach kraju. Odwołania, skoncentrowane na południu i środkowym zachodzie, są bezpośrednią reakcją na prognozy dotyczące intensywnych opadów śniegu, lodu i niebezpiecznych warunków.
Oczekiwano zakłóceń na dużą skalę
Od piątkowego popołudnia główni przewoźnicy odwołali już znaczną część swoich lotów na weekend. Według danych śledzenia lotów z FlightAware, American Airlines odwołały 19% lotów na sobotę, a Southwest Airlines odwołały 17%. Najbardziej znaczący wpływ sytuacji jest odczuwalny na Międzynarodowym porcie lotniczym Dallas-Fort Worth, gdzie od soboty odwołanych jest około dwóch trzecich lotów. Delta Air Lines ostrzegło również o odwołaniu lotów na Środkowym Zachodzie i Południu.
Działania zapobiegawcze nie mają związku z lokalnymi problemami na poszczególnych lotniskach. Niebezpieczeństwo tej burzy leży w jej skali. Według konsultanta branżowego Boba Manna, byłego dyrektora linii lotniczych, „burza będzie rozciągać się od centrum kraju po wschodnie wybrzeże… Obszar i czas trwania oddziaływania znacznie przekraczają standardowe zjawisko pogodowe”. Skala ta utrudnia podejmowanie decyzji logistycznych.
Czas i elastyczność
Moment wystąpienia burzy jest w pewnym stopniu dogodny dla linii lotniczych. Według danych kontroli bezpieczeństwa TSA, statystycznie jest to obecnie jeden z najbardziej pracowitych okresów w podróżach lotniczych. Mniejsze zatory pozwalają liniom lotniczym skuteczniej zarządzać odwołaniami i realokować zasoby bez takiego samego chaosu, jak w szczycie sezonu. Linie lotnicze mogą łatwiej zrekompensować te straty.
Zakłócenia pokazują, jak zdarzenia pogodowe mogą sparaliżować dużą infrastrukturę transportową, nawet przy zastosowaniu środków zapobiegawczych. Pasażerowie powinni przed podróżą sprawdzić status swoich lotów bezpośrednio u linii lotniczych.
Skala tej burzy prawdopodobnie spowoduje znaczne wahania w ruchu lotniczym w weekend. Linie lotnicze wolały odwoływać loty już teraz, niż narażać pasażerów na unieruchomienie lub jeszcze większe opóźnienia w miarę nasilania się burzy.


























